Nowym trenerem piłkarzy Lecha Poznań jest od wczoraj Czech Libor Pala,
a jego asystentem dotychczasowy pierwszy szkoleniowiec, Bohumil Panik.
Kontrakt, zatrudniający czeskiego szkoleniowca na rok, z opcją przedłużenia, prezes Lecha, Radosław Majchrzak podpisał w piątek o godzinie 13, w obecności dziennikarzy. Prezes klubu z Bułgarskiej powiedział, że wierzy, iż trzynastka okaże się szczęśliwa.
,,Największą siłą poznańskiej jedenastki są zaawansowani technicznie zawodnicy. Będą przesunięcia na poszczególnych pozycjach, ale na razie nie zdradzę jakie. W roli lidera Lecha widzę oczywiście Piotra Reissa. Najchętniej wstawiłbym go do ataku’’ – podkreślił 42-letni szkoleniowiec, który może pochwalić się tym, że ukształtował piłkarsko gwiazdę Liverpoolu, Milana Barosa.
Niektórzy patrzyli wilkiem
Ciekawą opinię Pala wyraził o polskiej lidze i polskich trenerach. ,,40-milionowy naród powinien mieć 16-zespołową ekstraklasę. W Polsce są bardzo zdolni piłkarze. Futbol jednak jest taki, że o wyniku decydują w nim nie tylko indwywidualne umiejętności, ale również współpraca między zawodnikami, kondycja i myśl taktyczna. Co do trenerów, to jedni patrzyli na mnie wilkiem, a drudzy przyjeżdżali do Nowego Dworu podpatrywać moje metody szkoleniowe’’ – dodał Pala.
Nowy trener lechitów nie czuje się w Polsce obco i jest dumny z tego, że lepiej mówi po polsku niż np. Dragomi Okuka. ,,W 30. procentach jestem Polakiem, bo mieszkałem przy granicy z Polską i oglądałem polska dobranockę, najczęściej ,,Bolka i Lolka’’. Poza tym hołduję zasadzie, że nie ważne, kto skąd pochodzi, tylko co myśli’’ – zakończył były szkoleniowiec Świtu.
Szukamy pomocnika
Natomiast prezes Lecha poza przedstawieniem Pali krótko podsumował minione rozgrywki. ,,Ostatni sezon polegał na zgraniu zespołu. 11. miejsce nie było szczytem marzeń, choć zadowoleni jesteśmy z utrzymania bez baraży.
Mimo strat personalnych spodziewamy się coraz lepszej gry i odcięcia od dolnej części tabeli w nowym sezonie. Liczymy, że będziemy mieli dobry zespół i postaramy się wzmocnić jednym zawodnikiem z linii pomocy’’ – stwierdził Radosław Majchrzak.
Z Poznaniem pożegnają się tacy piłkarze jak Sylwester Czereszewski, Mirko Poledica, Ryszard Remień, Jakub Szmatuła, Mariusz Luncik i Tomasz Bekas. Wrócą do stolicy Wielkopolski z kolei z wypożyczenia Zbigniew Zakrzewski i Mariusz Mowlik.
Pierwszy zagraniczny duet
Po raz pierwszy w 80-letniej historii Lecha poznański zespół będzie prowadzić para zagranicznych trenerów. Trenerem bramkarzy pozostał Zbigniew Pleśnierowicz.
Klub postanowił nie przedłużać umowy z trenerem Czesławem Jakołcewiczem. ,,Rozważano możliwość powierzenia mu drużyny rezerw, ale Jakołcewicza stać na prowadzenie silniejszego zespołu. Rozstajemy się w zgodzie. Czesław powiedział, że zawsze nosi Lecha w sercu, w którym grał jako piłkarz przez lata, i jest gotów kiedyś do niego wrócić’’ – przyznał Majchrzak.
Pala w Polsce był asystentem Wernera Liczki w warszawskiej Polonii, a ostatnio trenerem w drugoligowym Świcie Nowy Dwór Mazowiecki. Nie doczekał jednak końca sezonu, ponieważ został zwolniony, po tym jak jego drużyna straciła szanse na bezpośredni awans do II ligi.
Bohumil Panik
II trener Lecha
Wiosną przeżyłem ciężkie chwile, ale działacze wytrzymali presję i pozwolili mi dokończyć rozpoczętą pracę. Mój przyjaciel, Libor Pala, musi coś zmienić w głowach piłkarzy, a ja będę mu w tym pomagał.
Radosław Majchrzak
prezes Lecha
Nie udało się nam sprowadzić trenera Pali pół roku temu. Byliśmy jednak cierpliwi. Myślimy o zajęciu w przyszłym sezonie miejsca w pierwszej szóstce i uważamy, że nawet bez wielu transferów jest to cel możliwy do zrealizowania.
Libor Pala
nowy trener Lecha
Trafiłem do jednego z największych klubów w Polsce. 20 tys. kibiców zobowiązuje mnie do tego, by zespół grał widowiskowo i efektownie. Mocną stroną Lecha jest nagłośnienie przez działaczy tego, co się w nim dzieje.
Autor artykułu: Maciej LEHMAN