Archive for the ‘Archiwa z Naszego Miasta’ Category

Marysia, córka Agnieszki i Marka

Tuesday, November 21st, 2006

Tydzień temu nasza redakcyjna rodzina powiększyła się o kolejne dziecko. Marysia Śmietańska urodziła się o godz. 7.15, w czwartek, 9 listopada, w szpitalu im. Leszczyńskiego w Katowicach. Jest córeczką Agnieszki Śmietańskiej, naszej koleżanki, która na co dzień pełni funkcję zastępcy dyrektora do spraw reklamy w dziale serwisów internetowych Dziennika Zachodniego; tatą jest Marek Śmietański, redaktor serwisu internetowego NaszeMiasto.pl. Dziewczynka w chwili przyjścia na świat ważyła 3.500 gramów i miała 54 cm długości. O tym, że pierworodne dziecko Śmietańskich będzie dziewczynką, młodzi rodzice wiedzieli już wcześniej.

- Z wyprzedzeniem wybraliśmy imię, szpital, a nawet zabawki, które znajdą się obok łóżeczka Marysi. – Zależało nam na tradycyjnym imieniu. Początkowo miała być Julią, ale okazało się, że co druga mała Polka to teraz Julka. Nie chciałem, by na podwórku – kiedy ją zawołam – odwracała się połowa dziewczynek – śmieje się Marek. Dzielnie asystował żonie przy porodzie, choć przyznaje, że trudne było dla niego poczucie bezsilności, gdy nie mógł jej pomóc.

- Do kogo Marysia jest podobna? Znajomi twierdzą, że do mnie, choć sam tego nie dostrzegam – przyznaje Marek. – Cieszę się, że jest zdrowa i głośno manifestuje swoją obecność na świecie, nawet jeśli wszyscy troje płacimy za to nieprzespanymi nocami.

Agnieszka i Marek poznali się podczas studiów na Uniwersytecie Śląskim. Należeli do tej samej paczki przyjaciół z akademika. Niepostrzeżenie przyjaźń przerodziła się w miłość. Pobrali się tuż po obronie dyplomów w 2002 r. Los chciał, że po kolei trafili do tej samej firmy. Ukoronowaniem ich małżeńskiego szczęścia jest śliczna i zdrowa córeczka.

Autor artykułu: (azg)

“Nowi Dawni Mistrzowie” nowojorskiego kuratora w gdańskim Pałacu Opatów

Tuesday, November 21st, 2006

Piękno. Pojęcie zdawałoby się wyklęte we współczesnej sztuce, powraca, i to nie tylko w USA, które przywykły do roli hegemona, narzucającego obowiązujące trendy, ale w całym świecie.

Artyści przestali wstydzić się malować lub rzeźbić pięknie, a w związku z tym musieli zwrócić się ku tradycji. Wyczuwając ten trend, gdańskie Muzeum Narodowe zwróciło się do guru współczesnej krytyki sztuki z propozycją, aby objął kuratelę nad światową wystawą na ten temat. Wybór padł na Donalda Kuspita, w jakimś sensie renegata bezgranicznej wiary we współczesną sztukę.
@Tekst:Kuspit to jeden z najwybitniejszych amerykańskich krytyków, “który przez wiele dziesięcioleci towarzyszył współczesnej sztuce – pisze Paweł Huelle – będąc jej analitykiem, obserwatorem, hermeneutą, szermierzem i sprzymierzeńcem w jednej osobie”. Aż zbuntował się przeciw zbyt długo już jego zdaniem trwającemu marszowi donikąd i wypalił to właśnie w głośnym manifeście „Koniec sztuki”. Wystawa zaś “Nowi Dawni Mistrzowie” jest jego dowodem na to, że po „postsztuce” modernistycznej nie będzie próżni; że na całym świecie maluje się w dawnym stylu, podejmuje twórczy dialog z tradycją, a nie jak awangarda futurystyczna, a po niej kolejne, które gotowe były ją zdeptać, zgnoić albo spalić.
“Teraz, kiedy sztuka moderny uprzedmiotowiła samą siebie, kiedy »nowe« stało się »neo«, jak mówią niektórzy teoretycy, czas powrócić do sztuki tradycyjnej” – przekonuje Kuspit. Możemy więc być dumni, że dowód na to zdecydował się zaprezentować w Gdańsku, choć miał – jak nam wiadomo – wiele innych propozycji. Tym samym Gdańsk wszedł w główny nurt światowego sporu o przyszłość sztuki, a w Pałacu Opatów można z bliska przyjrzeć się detalom tego sporu. Wysoce interesującym.
W wystawie bierze udział trzydziestu trzech (w tym trzech polskich) artystów, reprezentowanych przez sto jedenaście dzieł. Jedno dzieło (“Ostatnia Wieczerza” Świeszewskiego) jest do obejrzenia w kościele św. Jana; dla jego gabarytów oliwski Pałac Opatów okazuje się za mały. Na wczorajszej konferencji prasowej już ujawniły się kwasy: dlaczego tylko trzech, w tym zwłaszcza dwóch z Gdańska: Krzysztof Izdebski i Maciej Świeszewski. Kwasów pewno nie zabraknie, widzów też nie powinno…
Ale uwaga: wystawa nie powinna być oglądana przez dzieci szkolne, a to dla drastycznych niekiedy dzieł, artystów takich jak Jerome Witkin (“Pomocnik rzeźnika”), Odd Nerdrum (“Gówniana skałka”), F.Scott Hess (“Równina po powodzi”), czy otwierający wystawę zestaw dzieł Stevena Assaela, choć jeden przynajmniej brzmi pięknie: “U Mamuśki”.

“Nowi Dawni Mistrzowie” – wystawa czynna w oliwskim Pałacu Opatów (ul. Cystersów 18) codziennie do 15 lutego w godz. 12 – 19. Bilety: 18 zł n, 11 ulg., 9 dla grup zorganizowanych (młodzież), 30 – rodzinne.

Autor artykułu: Tadeusz Skutnik

Skarszewy. Dzieci z wypadku mogą skorzystać z pomocy psychologów

Tuesday, November 21st, 2006

40 dzieci w wieku 8-15 lat z gminy Skarszewy, które w miniony piątek przeżyły chwile grozy, może skorzystać z porad psychologów w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Starogardzie Gd. O takiej formie pomocy poinformował w poniedziałek podczas specjalnej wizyty w Skarszewach, Stanisław Sumowski, dyrektor delegatury Kuratorium Oświaty w Tczewie.

- Jeśli tylko zajdzie potrzeba pomocy psychologa, to nasi podopieczni w każdej chwili mogą z niej skorzystać – zaznacza Benedykt Kudelski, opiekun parafialnej świetlicy Nasz Dom, która była organizatorem wycieczki. – To jednak nie wszystko. Władze gminy zapowiedziały, że każda osoba, która straciła w wyniku tego wypadku rzeczy materialne może uzyskać pomoc finansową.
Przypomnijmy, że wycieczkowy autobus w Granicznej Wsi, mijał jadącego z naprzeciwka tira, zsunął się nagle na pobocze i otarł prawym bokiem o drzewo.

Autor artykułu: (SEBA)

Sercowe kłopoty Małgorzaty Niemczyk

Sunday, November 19th, 2006

Mimo kompletu porażek w ostatnim czwartym turnieju grupowym Pucharu Polski w Pile siatkarki Energi Gedani awansowały do finałowego turnieju tej imprezy. Awans zapewniły sobie bowiem już wcześniej.
Pilski turniej, zanim się jeszcze zaczął, nie był szczęśliwy dla gdańszczanek. Uraz barku wykluczył z gry Emilię Reimus, a nie doszło też do zapowiadanego debiutu Małgorzaty Niemczyk. Ta ostatnia ma kłopoty… sercowe. Nie, nie zakochała się nieszczęśliwie, tylko lekarze zlecili jej dodatkowe badania serca, wstrzymując tym samym uprawnienia do gry.
Gedania tradycyjnie zaczęła turniej od porażki 0:3 (9:25, 19:25, 19:25) z Centrostalem Bydgoszcz, a w drugim sobotnim spotkaniu uległa także 0:3 (22:25, 17:25, 23:25) AZS Białystok. W niedzielę podopieczne Leszka Milewskiego już nieco powalczyły, chociaż także przegrały 2:3 (25:21, 17:25, 27:25, 22:25, 11:15) z Naftą Gaz Piła. Rywalizację w grupie wygrał Centrostal, a Gedania zajęła drugie miejsce.
Energa Gedania grała w Pile w składzie: Ślusarz, Nuszel, Tomsia, Kuczyńska, Sołodkowicz, Szczygielska oraz Siwka (libero), Kruk, Gorszyniecka.
- Awans wywalczylismy wcześniej, byliśmy osłabieni, ale mimo wszystko wstydziłem się za naszą grę. Szczególnie w dwóch sobotnich spotkaniach. Przegrywać seta do 9, nie przystoi bez względu na okoliczności. Teraz mamy jeszcze dwa tygodnie czasu, aby przygotować się do ligowej inauguracji. Mam nadzieje, że wówczas zagramy w swoim najsilniejszym składzie, z Reimus i Niemczyk – powiedział trener Milewski.
Właśnie, czy Małgorzata Niemczyk będzie już zdolna do gry?
- W trakcie rutynowych badań sportowo-lekarskich u Niemczyk wykryto pewne zaburzenia w pracy serca – wyjaśnia prezes klubu Zdzisław Stankiewicz. – Małgosia nigdy nie miała tego rodzaju problemów. Podchodzimy do całej sprawy spokojnie i poważnie zarazem. Zawodniczka jest w trakcie dodatkowych badań i mam nadzieję, że będzie mogła przystąpić do gry w lidze.

Autor artykułu: (jaw)

Wybrzeże z licencją, regulamin rozgrywek do środy

Sunday, November 19th, 2006

GKŻ Wybrzeże Gdańsk otrzymało licencję na starty w I lidze żużlowej w sezonie 2007. W pełni warunki spełnił również rybnicki RKM. Warunkowe pozwolenie na start w I lidze otrzymały ekipy z: Ostrowa, Gniezna, Gorzowa i Grudziądza. Z decyzją odmowną przyznania licencji spotkały się wnioski TŻ Lublin i PSŻ Poznań.
Już wkrótce również będziemy znali kształt przyszłorocznych rozgrywek. Główna Komisja Sportu Żużlowego zaproponowała klubom zmiany w regulaminie do których zespoły muszą się ustosunkować do 21 listopada. Dzień później regulamin rozgrywek zostanie zatwierdzony.
Najważniejszą zmianą jaką zaproponowała GKSŻ zdaje się być przyznawanie za zwycięstwo wyjazdowe trzech punktów (za wygrana u siebie bez zmian 2 oczka). Ciekawym rozwiązaniem może być również chęć wprowadzenia jokera, czyli złotej rezerwy taktycznej (możliwej tylko raz w meczu, przy 10 punktach straty do rywali). Planowane są również zmiany w systemie play-off. O miejscu w lidze decydowałyby dwumecz, między pierwszą i czwartą oraz drugą i trzecią ekipą po rundzie zasadniczej. Zwycięzcy stoczyliby bezpośrednią walką o awans.

Autor artykułu: (radu)

Polonia Warszawa – Energa Czarni Słupsk 54:63

Sunday, November 19th, 2006

Koszykarze Czarnych Słupsk mocno namęczyli się ze stołecznym zespołem Polonii, ale w końcówce mieli więcej sił. Ponownie decydujące punkty zdobywał Miah Davis, a kluczowym momentem tego pojedynku był początek czwartej kwarty. Polonia minimalnie prowadziła, ale najpierw słupszczanie, po trójce Cesnauskisa odskoczyli na dwa punkty, a za chwilę zrobiło się 44:39 dla gości i Polonia, choć starała się gonić, do końca meczu nie odrobiła już strat.
Pierwsza kwarta tego pojedynku była bardzo wyrównana, ale to gospodarze mieli dwupunktową przewagą. Obie ekipy grały bardzo zachowawczo próbując zdobywać punkty z kontrataków. W następnej odsłonie meczu warszawska drużyna prowadziła już 22:14, ale kolejną dobrą zmianę dał Darell Tucker. Amerykanin co prawda wciąż nie do końca rozumie się z kolegami w obronie, ale w ataku idzie mu świetnie. Tucker w kilka minut zdobył 9 punktów i odrobił straty gości. Po przerwie dużo było walki i dobrej obrony. Odczuł to zwłaszcza Antonio Hudson, który na początku meczu miał trochę wolnego miejsca, ale już po przerwie był bardzo mocno naciskany, głównie przez ambitnego Frasunkiewicza.
- Przygotowaliśmy się do tego sezonu bardzo ciężko i to teraz procentuje – powiedział po spotkaniu Igor Griszczuk, trener Czarnych Słupsk. – Mamy dużo sił, aby grać mocno w drugiej połowie i w końcówkach meczu. Było to zresztą widać podczas poprzednich spotkań. Z meczu na mecz co raz lepiej gra Tucker i myślę, że już niedługo będzie podstawowym graczem naszej drużyny.
- W naszym zespole zabrakło ataku powiedział po meczu trener Polonii Wojciech Kamiński. – Słabiej zagrali Kenny Walker i Grady Reynolds. Zabrakło też punktów Polaków. Obaj wysocy Amerykanie mieli duże problemy z zacieśniającym strefę podkoszową zespołem ze Słupska.

Polonia – Czarni 54:63 (12:10, 17:16, 10:12, 15:25)
Polonia SPEC: Reynolds 3, Alijevas 18, Hudson 20, Walker 13, Przybylski 0, Łączyński 0, Opalski 0.
Energa Czarni: Cesnauskis 4, Radke 0, Flieger 0, Davis 13, Tucker 9, Barlett 7, Dunn 11, Kudriawcew 6, Frasunkiewicz 13.

Autor artykułu: (jj)

Lębork. Debata o bezpiecznej szkole

Friday, November 17th, 2006

Niezwykle pouczająca okazała się debata w Gimnazjum nr 1 im. Józefa Wybickiego w Lęborku. Poświęcono ją tematowi bezpieczeństwa uczniów w szkole. Udział w niej wzięli: dyrekcja gimnazjum, pedagodzy szkolni i nauczyciele. Głos zabrali także zaproszeni goście: burmistrz Witold Namyślak, Marian Kurzydło, naczelnik Wydziału Oświaty ratusza, Tomasz Tatak z Komendy Powiatowej Policji w Lęborku, Maria Felner z lęborskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej oraz Marek Przyłuski z Rady Rodziców.

- Wszyscy jesteśmy zaniepokojeni zagrożeniem bezpieczeństwem uczniów i to nie od dzisiaj – twierdzi Bogumiła Bykowska, nauczycielka Gimnazjum nr 1 w Lęborku. – Dlatego tak ważne jest dyskutowanie o tym z rodzicami. Powinni znać sytuację wychowawczą w naszej szkole, pojawiające się problemy. Z pomocą specjalistów powinniśmy częściej wspólnie szukać sposobów radzenia sobie z trudniejszymi przypadkami.

Kadra pedagogiczna Gimnazjum nr 1 na spotkaniu stwierdziła jednak, że w tej szkole akty przemocy nie mają miejsca.

- Gimnazjum nr 1 w Lęborku przede wszystkim kładzie nacisk na profilaktykę – mówi Natalia Pańczyszyn, pedagog szkolny. – Pojawiające się problemy rozwiązujemy na bieżąco.
Rodzice zwrócili uwagę na fakt, iż dla dorastającej młodzieży istotny jest sposób zagospodarowania czasu wolnego poprzez umożliwienie uczestnictwa w atrakcyjnych kołach zainteresowań. Takie w szkole działają, np. SKS Jedynka.

KOMENTARZ

IWONA PTASIŃSKA, dziennikarz lęborskiego oddziału „Dziennika Bałtyckiego”
i.ptasinska@prasa.gda.pl

• Podczas debaty padło sporo frazesów o „stworzeniu sprzyjających warunków do rozwoju i nauki dla młodego pokolenia oraz zapewnienia bezpieczeństwa uczniom w szkole”. Wygląda na to, że nauczyciele nadal nie mają koncepcji, jak wychowywać młodzież, żeby jej nie kusiły narkotyki, swoboda seksualna, gry komputerowe zamiast lektur itp. Jeszcze gorzej, że i rodzice nie wiedzą, na czym ma polegać dobre wychowanie własnego dziecka, by np. nie przeklinało jak pijany doker, a potrafiło się kulturalnie zachować w każdej okoliczności.

Autor artykułu:

Lębork. Dzień Otwartych Koszar w jednostce – tradycja zobowiązuje

Friday, November 17th, 2006

Wojsko otwiera się dla młodych ludzi – taki cel przyświecał pomysłodawcom Dnia Otwartych Koszar. W ubiegły piątek dzieci i młodzież z lęborskich szkół zwiedzała koszary jednostki wojskowej.
Łącznie przyszło 700 osób. Uczniowie mogli zapoznać się z żołnierskimi tradycjami, porozmawiać z kombatantami i obejrzeć oraz dotknąć sprzęt wojskowy.

- To była dla młodzieży największa atrakcja, kiedy mogli potrzymać karabin, włożyć hełm czy usiąść w pojeździe wojskowym – mówi mjr Ryszard Sałasiński, oficer prasowy jednostki wojskowej w Lęborku. – Młodzież rozmawiała także z naszymi żołnierzami, którzy byli w Iraku podczas pierwszej, drugiej i trzeciej zmiany. O historii wojska i o swoich przeżyciach opowiadali kombatanci odznaczeni orderami Virtiti Militari. W Lęborku są trzy takie osoby, a dwie z nich mogły w ten dzień do nas przyjechać.

Obecni w tym dniu goście odwiedzili również sale tradycji jednostki oraz koszary, w których przebywają żołnierze. Saperzy z Lęborka przygotowali dla młodzieży pokaz sprzętu oraz wyjaśnili, co należy zrobić w przypadku znalezienia niewypału lub innego materiału wybuchowego.

Jednostka wojskowa, to nie tylko sami żołnierze. To również służące w koszarach służby medyczne i straż pożarna. Oni również prezentowali swój sprzęt. Na zakończenie wszyscy zostali zaproszeni na poczęstunek. Oczywiście była nim gorąca grochówka żołnierska.

- Dzień Otwartych Koszar jest realizowany w ramach programu “Tradycja zobowiązuje” – wyjaśnia mjr Ryszard Sałasiński. – Chcemy przede wszystkim przybliżyć młodym ludziom nasze tradycje, bo każda armia musi mieć swoje korzenie.

Na zakończenie dnia zorganizowano zbiórkę na placu przed jednostką z okazji Święta Niepodległości. Uczestniczyli w niej zaproszeni goście oraz przedstawiciele władz i jednostek mundurowych z powiatu lęborskiego.

Autor artykułu: rak

Lębork. Powstaje duży blok u zbiegu ulic Kossaka i Gdańskiej

Friday, November 17th, 2006

Pełną parą trwa wznoszenie murów jednego z największych budynków w mieście. Znajdzie się w nim 61 mieszkań, a na najniższej kondygnacji placówki handlowe i usługowe. Blok buduje Vega Inwest, firma developerska z Wejherowa.

- Podjąłem tej budowy, bo wiem, że w mieście jest głód mieszkań – mówi Czesław Kukowski, właściciel tej firmy. – W lipcu budynek zostanie oddany do użytku.

Z zaspokojeniem potrzeb mieszkaniowych w Lęborku nie nadąża Spółdzielnia Mieszkaniowa Perspektywa, choć rokrocznie stawia i oddaje do użytku jeden blok z 40 mieszkaniami. Także kroplą w morzu jest budownictwo społeczne. Budowa bloku komunalnego z 63 małymi mieszkaniami utknęła m.in. z powodu niekorzystnej pogody.

Autor artykułu: zet

Lębork. Pływacy nie próżnują

Thursday, November 16th, 2006

Bardzo udany weekend zanotowali młodzi pływacy Solex-u Lębork. W piątek, 10 listopada rywalizowali w Tczewie, natomiast w Święto Niepodległości deklasowali rywali w Słupsku. (more…)